Pytanie tylko kiedy i jak długo. Mówić do psa pełnymi zdaniami możesz gdy absolutnie nic od niego nie chcesz. Lepiej też nie tyle kierować słowa do psa, co powiedzieć coś w jego towarzystwie. Ot, takie tworzenie relacji. Gdy wypowiadasz imię psa, szczególnie gdy już go trenujesz i nastawiasz na pracę ze sobą, może najzwyczajniej Ja chyba mam jakiegoś dziwnego psa bo on na szelkach nie ciągnie tylko jego trzeba błagać żeby szedł. Bez smyczy bawi się na polanie ale nie potrafię go nauczyć komendy 'do mnie' Jak jest mróz jeszcze jest stosunkowo mały mróz (ok. -3 ) to jest jeden wielki płacz na dworze że on tam musi być. Krok 2: POŁÓŻ ZABAWKĘ PRZY CZEKAJĄCYM PSIE. Wydaj komendę „czekaj”, powolnym ruchem połóż zabawkę na ziemi, cały czas ograniczając dostęp do niej dłonią. Gdy Twój pies grzecznie czeka, możesz wydać hasło „łap” i rozpocząć kolejną serię zabaw w przeciąganie. Gdy na komendę „puść” pies grzecznie puszcza i Najpierw pokaż swojemu psu zabawkę lub smakołyk, pochwal go, gdy do ciebie przyjdą, a następnie nagrodź go. Po kilku powtórzeniach, za każdym razem, gdy pies patrzy na ciebie i zaczyna się do ciebie zbliżać, dodaj wybraną wskazówkę słowną (przyjdź, tutaj itp.). Ile czasu zajmuje psu nauczenie się […] Przed rozpoczęciem nauki chodzenia bez smyczy, Twój pies powinien dobrze znać podstawowe komendy, takie jak „siad”, „zostaw”, „stop” i „do mnie”. Te komendy są niezbędne do utrzymania kontroli nad psem w sytuacjach, gdy nie ma smyczy. 2.1. Konsekwencja w treningu Z pewnością doskonale znasz tę sytuację: spuszczasz psa ze smyczy, a potem przez godzinę próbujesz go złapać. O ile łatwiej by było, gdyby przychodził do Ciebie, gdy tylko go zawołasz! Nauczenie psa komendy "do mnie", wbrew pozorom, wcale nie jest trudne, a ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa zwierzęcia. . Najważniejsza komenda dla psa. Właśnie od niej powinieneś zacząć szkolenie psa. Dlaczego? Jest to komenda z magicznych TOP 5. Może ona uratować życie Twojego psa oraz dodatkowo Twój pies to Twoja odpowiedzialność. Nic nas chyba tak bardzo nie drażni.. jak podbiegacze, które jeszcze nawet nie reagują na przywołanie właścicieli. Często nawet takie podbiegacze psują efekty treningu, który trwał 5 miesięcy! Psiak, który jest lękliwy nagle musi się zmierzyć z natrętnym labradorem – bo przecież ON TYLKO CHCE SIĘ PRZYWITAĆ… Nie każdy pies sobie tego życzy i Ty jako właściciel swojego psa musisz to zaakceptować. Druga sprawa Twój psiak może zostać pogryziony przez takie nachalne biegnięcie do innego psa.. a tego chyba najbardziej byś nie chciał prawda? Co się przyda?Na pewno kup linkę treingową : link. Możesz kupić 5-10m. Ulubione smakołykiZabawka (Szrapak)Na samym początku skupiasz na sobie uwagę psa oraz tyłem odchodzisz mówiąć “Toffik, do mnie!”. Psiak zacznie podążać za Tobą. Koniecznie go nagrodź! Jeśli zauważyłeś, że psiak z radością do Ciebie przybiega zaczynasz utrudniać. Możesz np. zapiąć łobuza na linkę 10m i iść na łąkę. Jeśli psiak zaczyna się od Ciebie oddalać, wołasz “Toffik, do mnie!” i uciekasz! Jeśli psiak przybiegnie to od razu zacznij się z nim bawić psa od razu po przyjściu. Unikaj sytuacji gdzie, psiak przybiegł do Ciebie, a Ty wtedy wyciągasz z kieszeni jedzonko albo dopiero szukasz szarpaka w plecaku. To go zniechęci do powrotów. Druga wskazówka to nie wołaj psa komendą “do mnie”, żeby go zapiąć na smycz. Nauka przywołania i odwoływania jest bardzo trudna. Czasem trwa nawet około 6 miesięcy. Jeśli zauważasz,że Twój psiak nie chce do Ciebie wracać problem może być głęboko zakorzeniony i lepiej wtedy przyjść na zajęcia indywidualne, abyśmy mogli zobaczyć co się dzieje z pieskiem. Kontakt do nas : Link. Witam!W tym poradniku napiszę wam,jak nauczyć psa komendy 'do mnie!'.KOMENDA 'DO MNIE!' :Znacie tą sytuację : ty , ruchliwa ulica i pies,który nieśmiało stawia na niej tego tak ważne jest,by nasz pupil znał tą prostą pewnych sytuacjach może ona uratować życie naszemu psu.>Nauka komendy 'do mnie!' (sposób 1.) :Do nauki tej komendy potrzebujesz dodatkowej osoby. Podepnij psu smycz (na początku zwykłą,ok. metra,później dłuższą,ok 5 m) i daj jej drugi koniec drugiej ona asekurować psa,gdy będzie chciał uciec z się na kilka kroków,przykucnij i powiedz 'do mnie!'. Pies w tym momencie powinien do ciebie go za dobre zachowanie zwiększaj odległość między psem a tobą,aż w końcu odepnij mu smycz.>Nauka komendy 'do mnie!' (sposób 2.) :Przypnij psu smycz i weź jej drugi się na kilka kroków i powiedz 'do mnie!'. Jeśli przyjdzie,nagródź go się od niego co kilka razy,aż w końcu odepnij mu smycz i pozostaw go pisałam z głowy,zdjęcia ściągnęłam z neta,więc nie mieć pretensji że wkleiłam wasze :) Podstawowe komendy, których nauka przyda się Twojemu psu Intro Text Nauka komend przez psy to nie tylko element wychowania psa oraz trening z zakresu posłuszeństwa, ale także doskonały sposób na zbudowanie więzi i relacji z właścicielem . Zarówno szczeniak, jak i dorosły pies powinien znać przynajmniej kilka podstawowych komend, które z pewnością przydadzą się opiekunom w codziennym życiu. Jakie to komendy? Content Do mnie – komenda ratująca życie Perfekcyjne przywołanie i odwołanie to bezwzględnie najważniejsza umiejętność, jakiej powinniśmy nauczyć naszego pupila. Niestety, jak pokazują realia niewielu właścicieli zdaje sobie z tego sprawę, co można zauważyć na co dzień podczas spacerów. W praktyce jednak, bez wypracowania komendy „do mnie” w różnych warunkach nie powinniśmy w ogóle spuszczać psa ze smyczy poza bezpiecznym, ogrodzonym terenem. W nauce tej komendy ważne jest nagradzanie psa za każdym razem. Warto pamiętać, że ta komenda może uratować psu życie, gdy spuszczony ze smyczy będzie zmierzał w kierunku ruchliwej ulicy czy puści się w pogoń za dzikami. Aby jednak osiągnąć ten poziom odwołania należy ją trenować cały czas, stopniowo wprowadzając różne rozproszenia i uatrakcyjniając nagrody za przyjście. Z czasem, przy dobrze wypracowanej komendzie nie powinniśmy mieć problemu z odwołaniem psa od zabawy z psimi kumplami czy od węszenia za tropem dzikiej zwierzyny. Nie „Nie” to kolejna komenda, która niezwykle przydaje się w codziennym życiu i również może uratować psie życie. Zwłaszcza jeśli nasz futrzak jest nieprzeciętnym żarłokiem, a ktoś rozrzucił pod blokiem kości z obiadu czy kiełbasę z trutką. Komenda „nie” ma za zadanie przekazać psu, że powinien zaprzestać swojego zachowania, ponieważ nie przyniesie mu ono korzyści. Sprawdza się zarówno przy pobieraniu „nielegalnych smakołyków” z ziemi, jak i przy próbie podgryzania, skakania na gości czy chęci wybuchnięcia poduszki. Siad O przydatności tej komendy raczej nikogo nie trzeba przekonywać. Siad to zwykle jedno z pierwszych poleceń, jakich uczy się pies w nowym domu, a jednocześnie jedna z tych komend, przy której popełnia się dużo błędów. Jakich? Przede wszystkim rzadko kiedy ćwiczymy wydawanie komendy z różnych pozycji i odległości, dlatego nasz pies ma tendencję do słuchania nas tylko wówczas, gdy stoimy naprzeciwko niego. Innym błędem jest niewprowadzanie rozproszeń, przez co nasz futrzak staje się mistrzem własnego podwórka, perfekcyjnie wykonując komendę w domu i głuchnąc gdy tylko wyjdzie z mieszkania. Ostatnim błędem jest pozwalanie psu na odejście zaraz po otrzymaniu smakołyka – pies nie wie, jak długo powinien utrzymać pozycję siedzącą, więc rezygnuje z wykonania komendy wtedy, gdy sam ma ochotę. O tym jednak szerzej napiszemy w dalszej części tekstu. Leżeć Leżeć to kolejna popularna komenda, jedna z pierwszych, jakich uczy się każdy pies. Może być przydatna, gdy nie chcemy, by psiak nam przeszkadzał, a także jeśli chcemy schłodzić futrzaka w czasie upałów z użyciem maty chłodzącej lub przygotować psa do badania w gabinecie weterynaryjnym. Podobnie jak w przypadku siadu, komenda „leżeć” wymaga od nas konsekwencji i ćwiczenia w rozproszeniach. Dzięki temu będziemy mogli pochwalić się posłusznym psiakiem w każdych warunkach. Komenda zwalniająca Bez względu na to, czy zdecydujemy się wprowadzić komendę „zostań” jako przedłużenie poprzedniego polecenia, czy też po wydanej komendzie będziemy wymagać od psa pozostania w pozycji tak długo, jak chcemy – komenda zwalniająca jest jedną z najczęściej używanych w codziennym życiu i niestety również jedną z najczęściej zapomnianych przez właścicieli psów. Zwykle występuje w formie słowa „okej”. Komunikacja z psem powinna być bardzo przejrzysta i prosta. Gdy mówimy „siad” pies nie wie, jak długo chcemy, żeby siedział. Dlatego przydaje się komenda zwalniająca, dzięki której czworonóg lepiej rozumie, czego od niego oczekujemy. Mówiąc „siad” chcemy, by siedział tak długo, aż nie usłyszy kolejnego polecenia lub komendy zwalniającej. Oprócz codziennej komunikacji komenda to niezwykle przydatne na przykład w momencie karmienia czy wychodzenia z domu. Pies pozostaje w bezruchu tak długo, aż nie usłyszy od nas komendy, dzięki czemu możemy spokojnie postawić miskę na podłodze czy otworzyć drzwi. Wprowadzenie tego polecenia uczy również psa panowania nad emocjami i zasad samokontroli, dzięki czemu łatwiej mu funkcjonować w codziennym życiu, Równaj Komenda „równaj” jest bardzo przydatna zwłaszcza wówczas, gdy mieszkamy w centrum miasta. Często zdarza się, że musimy minąć się w wąskim przejściu z przechodniem czy nawet innym psem. Nie zawsze jest możliwość swobodnego przejścia po łuku i uniknięcia konfrontacji. Wówczas najlepszym rozwiązaniem jest skupienie psa na wykonywaniu komendy i przejście najtrudniejszego odcinka z psem przy nodze, na kontakcie wzrokowym, gdy futrzak zamiast szukać pretekstu do awantury skupia się na naszej twarzy. Na miejsce Nie wszyscy nasi goście będą cieszyć się z towarzystwa psa podczas całej wizyty. My sami również czasem wolelibyśmy zjeść w spokoju obiad czy zwyczajnie popracować bez konieczności potykania się o czworonoga. Komenda „na miejsce” pomoże również psiakowi radzić sobie z nadmiarem emocji, który wiąże się z odwiedzinami gości czy przygotowaniem posiłków. Wbrew pozorom to polecenie nie musi być dla czworonoga karą. Możemy w trakcie nauki zrobić naprawdę wiele, by zwierzak kojarzył pójście na swoje legowisko lub do klatki jako coś pozytywnego. Zejdź Nawet jeśli na co dzień śpimy z psem w łóżku, a futrzak większą część dnia wyleguje się w salonie na kanapie, czasem potrzebujemy, by zwyczajnie zrobił nam nieco miejsca. W takich sytuacjach bardzo przydatna okazuje się komenda „zejdź”. Do jej nauki wykorzystuje się podążanie za ręką, które również jest cenną i potrzebną umiejętnością, pozwalającą nam ustawić psa w konkretnym, pożądanym przez nas miejscu. I teoretycznie wydaje się, że przecież wcale nie trzeba puszczać psa na spacerach luzem, że przecież może dla swojego bezpieczeństwa chodzić zawsze na smyczy. Tyle tylko, że brak swobodnego biegania jest bardzo częstą przyczyną wielu problemów behawioralnych typu niszczenie w domu, ciągnięcia na smyczy, nieumiejętność wyciszania się i odpoczywania, ciągłe szczekanie itp. Nie mówiąc już z braku radości z pełnej swobody, której psiaki bardzo potrzebują. Dlatego naszym zdaniem szczęśliwy i bezpieczny psiak powinien móc biegać luzem i zawsze wracać, gdy jego opiekun go zawoła. I jest to możliwe pod dwoma warunkami. Po pierwsze nauczysz psa co znaczy komenda DO MNIE, zamiast oczekiwać, że po prostu zacznie wracać, gdy wołasz go po imieniu. A po drugie, znajdziesz przyczynę dla której Twój psiak podczas spaceru Cię ignoruję i wszystko inne jest dla niego ciekawsze ;p. Dlatego w naszym Kursie wideo DO MNIE zaczniemy od przedstawiania wielu powodów takiego zachowania, a następnie pokażemy masę ćwiczeń jak odwołać psa od jedzenia, zabawek, ludzi, innych psów itp. Sprawimy, żeby pies po prostu CHCIAŁ do Ciebie wracać! I jeśli teraz wydaje Ci się, że ćwiczenia przedstawione w Kursie DO MNIE działają tylko dlatego, ponieważ pokażemy je na naszym, już grzecznym psie, który potrafi reagować na komendę przywołania – to nic bardziej mylnego! Kurs został nakręcony przy udziale psiak, który miał spory problem ze słuchaniem swoich opiekunów, gdy radośnie hasał po łące. Bo wtedy właśnie, w jakiś magiczny sposób, głuchł na ich wołania. A mowa tu o Niko, młodym borderze, który jest bohaterem naszego kursu. I to właśnie na nim, pokazujemy jak krok po kroku jego zachowanie się zmieniało na przestrzeni tygodni pracy z nami oraz jego opiekunami. A komenda DO MNIE powodowała radosny powrót do swojego człowieka. A jeśli będziesz mieć ochotę na jeszcze większą dawkę przydatnych porad i tipów dotyczących polepszania relacji z psem podczas spacerów, możesz skorzystać z dodatkowych konsultacji online z Instruktorką, która prowadzi kurs wideo 😊 Tego typu skuteczne, kilkutygodniowe szkolenia stacjonarne, kosztują zazwyczaj od kilkuset do nawet tysiąca złotych – u nas w cenie 349zł dostajesz Kurs Wideo DO MNIE na rok! Kurs, który możesz mieć przy sobie podczas każdego spaceru, po prostu w swoim telefonie, by w każdym momencie być gotowym do ćwiczeń 😊 Dzięki tej decyzji, wkrótce będziesz chodzić na spacery z psem, który po odpięciu smyczy i tak jest kontrolowalny i reaguje na każde przywołanie. On odzyska dużo swobodny na spacerze, a Ty spokój i radość ze wspólnie spędzanego czasu ze swoim pupilem. Jeżeli miałabym wybrać jedną, najbardziej potrzebną komendę na świecie, byłoby to przywołanie. Przywołanie może dosłownie uratować życie waszego psa. Może nie umieć siadać, przybijać piątki, ani warować… ale niezawodne przywołanie to absolutna podstawa. Jak nauczyć psa bezbłędnego wracania do właściciela? Najlepiej ćwiczyć na każdym spacerze, a ćwiczenia zacząć możliwie jak najwcześniej. Szczeniaki mają naturalną potrzebę podążania za przewodnikiem. Możemy to wykorzystać i wzmacniać. Jak? Oczywiście sowicie nagradzając, gdy psiak za nami podąża. Nie muszą to być zawsze smakołyki. Ciepłe słowo, uwaga właściciela i chwila fajnej zabawy, też robią swoje. Jeżeli macie już dorosłego psa, możecie nagradzać go jeśli podczas spaceru sprawdza gdzie jesteście. Jeżeli wasz psiak zatrzymuje się i zerka w waszą stronę, zwróćcie na niego uwagę, pochwalcie psa i idźcie dalej. Jeżeli wielki świat jest zbyt dużym rozproszeniem dla waszego psa zacznijcie naukę w spokojniejszych warunkach, na przykład w zaciszu waszego domu. Jeżeli pies zacznie reagować na przywołanie będziecie mogli stopniowo zwiększać ilość rozproszeń. Żeby ćwiczenie przywołania nie było nudne przedstawię wam kilka prostych ćwiczeń. Mam nadzieję, że będą dla was źródłem inspiracji do dalszej pracy nad przywołaniem. Ćwiczenie 1 Najpierw musicie wytłumaczyć psu czego od niego wymagacie, kiedy wydajecie komendę „do mnie”, „wróć” lub inną komendę na przywołanie. Najlepiej jest zapiąć psa na smycz, lub na długą linkę i przywołać psa do siebie. Komendę wydajemy raz, nie powtarzamy jej. Chyba, że chcecie nauczyć psa, żeby przychodził na „Pimpuś! Wróć! Wracaj do mnie Pimpuś!” ;D Ja jednak jestem zwolenniczką krótkich jednoznacznych komend. Naprowadzam Wektora smyczą Jeżeli pies do was nie wraca możecie delikatnie wskazać mu kierunek smyczą, lub linką. Nie należy szarpać psa! Powrót musi się psu kojarzyć z czymś przyjemnym. Oczywiście, gdy tylko pies do was wróci musi go spotkać nagroda w postaci super smakołyka, lub fajnej zabawy. Ponieważ przywołanie jest tak ważne zostawiam sobie najlepsze smakołyki i najatrakcyjniejsze zabawki właśnie na naukę przywołania. Dotykam obroży, gdy Wektor do mnie wróci Zastanówcie się też, czy chcecie tylko żeby pies do was podbiegł, czy może będziecie chcieli zapiąć go też na smycz? A może chcecie, żeby was obiegł i usiadł koło waszej nogi? Niektóre psy uczą się podbiegać do właściciela na 1-2 metry i nie pozwalają się dotknąć. Najlepiej jest więc już na tym pierwszym etapie wymagać od psa, by podbiegł do nas na tyle blisko, byśmy mogli go dotknąć i złapać za obrożę. Warto też ustalić dokładnie czego oczekujemy od psa, zanim będziemy go czegoś uczyć. Ćwiczenie 2 Jest to dobre ćwiczenie zwłaszcza dla psów, które wracają do właścicieli ospałe, zatrzymują się w pół drogi itp. Będziemy potrzebowali pomocnika, którego zadaniem będzie przytrzymanie psa. W tym czasie druga osoba/przewodnik psa odbiega od psa najlepiej wymachując radośnie zabawką. Gdy tylko przewodnik wyda komendę „do mnie” pomocnik wypuszcza psa, który jak szalony biegnie do przewodnika. Oczywiście przywołanie kończy się super nagrodą dla psa. 3… 2… 1… START Takie wypuszczanie psa „na sprężynę” jest bardzo dobrym wstępem do ćwiczenia z psem w rozproszeniach. Dzięki temu ćwiczeniu uda się wam bardziej skoncentrować psa na sobie i ułatwicie mu zadanie. Bardzo ważne jest to, by nie wymagać od psa za dużo od razu. Każde przywołanie powinno zakończyć się sukcesem. Dlatego jeśli wasz pies wraca do was niemrawo, lub ma problemy z koncentracją, jest to ćwiczenie dla was. Ćwiczenie 3 Kolejne ćwiczenie również zwiększa tempo przywołań. Jego dodatkową zaletą jest to, że nie potrzebujecie pomocnika. Ćwiczenie polega na tym, że przywołujecie psa i w momencie, gdy pies do was biegnie, rzucacie za siebie jego ulubioną zabawkę, lub smakołyk. W ten sposób nie nauczycie psa, by po przywołaniu perfekcyjnie siadał koło waszej nogi. Nauczycie go jednak, by szybko do was wracał i by nie bał się podbiegać blisko was. Jest to dobre ćwiczenie zwłaszcza dla psów, które mają problem z przychodzeniem blisko używacie smakołyków jako nagrody najlepiej by były pokrojone w dość duże kawałki, dobrze widoczne dla psa. Jeżeli pies będzie musiał długo szukać nagrody, może się zniechęcić. Poza tym najlepiej powtórzyć to ćwiczenie kilka razy, jedno po drugim. Wołacie psa, rzucacie za siebie smakołyk, jak tylko pies go znajdzie i zje wołacie go znowu i znów rzucacie smakołyk za siebie itd. Ćwiczenie 4 To ćwiczenie dobrze sprawdzi się zarówno na otwartej przestrzeni, na przykład w parku, jak i w zaciszu domu. Przyda się do niego pomocnik, a najlepiej kilku pomocników. Ćwiczenie polega na tym, że poszczególne osoby wołają do siebie psa i nagradzają go za przyjście. Jeżeli w ćwiczeniu uczestniczą dwie osoby, pies biega pomiędzy nimi jak piłeczka ping-pongowa. Jeżeli macie kilku pomocników możecie przywoływać psa w losowy sposób. Dzięki temu ćwiczenie będzie dla niego mniej przewidywalne i ciekawsze. Ćwiczenie 5 Ostatnie ćwiczenie nadaje się dla bardziej zaawansowanych w przywołaniu psów. Ćwiczenie polega na rozsypaniu na ziemi mało atrakcyjnych smakołyków, może to być na przykład sucha karma i odwołaniu psa od nich. Oczywiście ta operacja może się powieść tylko wtedy, gdy macie w ręku atrakcyjniejszy smakołyk, lub ulubioną zabawkę psa. Dzięki temu ćwiczeniu nauczycie psa nie tylko odwołania od śmieci znalezionych gdzieś na spacerze, ale może to być też wstęp do odwoływania od innych psów i innych atrakcyjnych rozproszeń. „No… pyszności zostawiłaś tu w trawie…” „… ale w kieszeni zawsze masz coś lepszego!” Pamiętajcie, że przywołanie nie może kojarzyć się psu z końcem zabawy. Powinno się raczej kojarzyć z jej początkiem Dlatego wielokrotnie podczas spaceru przywołujcie psa do siebie, zapinajcie na smycz i puszczajcie luzem. Starajcie się, żeby trening był dla psa jak najmniej przewidywalny i urozmaicony. Taki kreatywny spacer będzie ciekawszy też dla was. Bardzo ważna jest wasza postawa ciała. Jeżeli stoicie jak słup soli, lub przyjmujecie grożącą postawę, marna szansa, że pies będzie chciał do was wrócić. Nigdy nie krzyczcie na psa gdy do was przyjdzie, a tym bardziej nie bijcie psa. Nawet jeśli nie słucha i zjadł coś w krzakach, albo popełnił inne niewybaczalne przestępstwo. Powrót do właściciela zawsze musi kojarzyć się psu z nagrodą. Jeżeli pies nie chce do was przyjść nie biegnijcie w jego stronę. Najlepiej przyjąć otwartą pozycję, można rozłożyć ręce, można przykucnąć i klasnąć w ręce. Bardzo dobrze sprawdza się też w takiej sytuacji cofanie, lub odbieganie od psa. Takie przyjazne zachowanie najszybciej skłoni psa do powrotu do was. Jeżeli nie macie pewności, że pies do was wróci najlepiej asekurować się smyczą, lub długą linką. Najważniejsze jest tu bezpieczeństwo. Kto by chciał wrócić do takiego właściciela? No… do takiego to prędzej 🙂 Mam nadzieję, że podrzuciłam wam kilka pomysłów na fajne ćwiczenia z psem i że przez to wasze codzienne spacery nie będą rutynowe i nudne. Ćwiczcie przywołanie możliwie często, w różnych warunkach i chwalcie się postępami w komentarzach Dla tych, którzy wolą oglądać niż czytać, zapraszam na film o przywołaniu. Jeżeli chcecie poznać więcej ćwiczeń i nauczyć wasze psy skutecznego przywołania bez względu na rozproszenia zapraszam cię na mój Kurs Przywołania Online.

jak nauczyć psa komendy do mnie